ROK 2018 W LICZBACH:

Liczba dni na szlaku: 80
Przebyte kilometry [km]: 1167
Suma podejść [m]: 72.942
Suma zejść [m]: 74.150
Zdobyte szczyty: 181
Odwiedzone Schron., Chaty: 75
Punkty GOT: 1596
Data Aktualizacji: 12.09.2018
Najczęściej odwiedzane pasma górskie:
1. Tatry (20)
2. Sudety (17)
3. G.Izerskie (5)
3. B.Żywiecki (5)
4. Bieszczady (4)
4. B.Śląski (4)
........
Zagraniczne (10)

SPOTKANIE Z CECYLIĄ KUKUCZKA

Dnia 29 Listopada 2015 roku w Klubie Podróżników - Namaste w Katowicach odbyło się specjalne spotkanie z żoną Naszego Wielkiego Himalaisty Jerzego Kukuczki - Cecylią.

Koszt wejścia na spotkanie wynosił 10 zł i był w pełni przekazany na modernizacje i remont Izby Pamięci Jerzego Kukuczki znajdującej się w Istebnej.

Na spotkanie udałem się z gronem znajomych z którymi chodzę po górach, która część z nich należy do Naszego prywantego Klubu KGP SQUAD oraz z Panią Katarzyną Irzeńską, która jest autorką bloga Obserwatorium kultury i świata podróży.


Pani Cecylia opowiadała o Koronie Himalajów swojego męża. 
Podczas spotkania nie zabrakło archiwalnych zdjęć oraz filmów.
Przed rozpoczęciem prelekcji była okazja do kupienia książki wraz z jej podpisem i specjalną dedykacją :)
Mi udało się nabyć dwie książki "Mój Pionowy Świat" oraz "Na szczytach Śwata".
Dochód z ich sprzedaży także był przekazany na modernizację wcześniej już wspomnianej Izby Pamięci Kukuczki.



Jak się dowiedzałem od Marka Bytom właściciela Namaste łącznie tego dnia udało sie uzbierać sumę 2927 zł !

Po spotkaniu można było zadać Pani Cecylii kilka pytań na temat Jerzego.
Oto parę z nich:

Jakie piwo lubiał Pan Jerzy?

Pani Cecylia: Nie był zwolennikiem piwa, wolał napić się jakiegoś dobrego drinka

Jakim był człowiekiem prywatnie Jerzy?

Pani Cecylia: Był prostym człowiekiem jak każdy z Nas, niczym specjalnym się nie wyróżniał, zajmował się domem, pomagał mi przy wychowywaniu synów, lubiał czytać ksiażki.....

Czy to prawda, że Jerzy pracował przy malowaniu kominów?

Pani Cecylia: Tak w tamtych czasach nikt tego nie chciał się podjąć, ludzie nie mieli sprzętu. Jerzy miał sprzęt, liny i właśnie na tych linach malował kominy w tym nawet wielkie kopalniane dla niego jako Himalaisty, człowieka, który uwielbia się wspinać nie było to problemem, traktował to przy okazji jako trening i możliwość dorobienia sobie do kolejnej górskiej wyprawy.



Poza tym mieliśmy okazję by prywatnie podziękować Pani Cecylii za przyjazd, wspaniałą prelekcję. Na koniec kilka zdjęć, uśmiechów...i prywatne zaproszenie do Izby Pamięci w Istebnej :)

Przy okazji zapraszam na kolejne spotkania, prelekcje i spotkanie z ludźmi Gór do Klubu Namaste znajdującego się w Katowicach przy ulicy Sobieskiego 27.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz