ROK 2017 W LICZBACH:

Liczba dni na szlaku: 38
Przebyte kilometry [km]: 520.9
Suma podejść [m]:
Suma zejść [m]:
Zdobyte szczyty:
Odwiedzone Schron., Chaty:
Punkty GOT:
Aktualizacja: 29.09.2017

Ja w prasie: "Czas na Elbrus"

MASYW ŚLĘŻY - ŚLĘŻA 30.04.2017


Sobotni spontan na najwyższy szczyt Przedgórza Sudeckiego, Masywu Ślęży - Ślężę (718 m), który zaliczany jest do Korony Gór Polski, Korony Sudetów i Korony Sudetów Polski, a na jaki wybrałem się z moimi dziećmi i Sebastianem.

Wyruszyliśmy od miasta Sobótka, która jest najbliżej położoną miejscowością w okolicy.
Stąd od Przełęczy pod Wieżycą (280 m) na której znajduje się "Dom Turysty" ruszyliśmy na szczyt Wieżyca (415 m). Na szczycie stoi masywna wieża widokowa zbudowana w latach 1905 - 07, wyremontowana i udostępniona do zwiedzania przez Towarzystwo Ślężańskie. Wieża udostępniana jest w słoneczne weekendy w sezonie od wiosny do jesieni, (bilet wstępu 5 zł/osoba). Z wieży przy dobrej pogodzie obserwować można Równinę Śląską i Wrocław, a także Karkonosze ze Śnieżką.
Dalej lasem po około godzinnym spacerze dochodzimy na szczyt Ślęży.

Szczyt jest godny polecenia ze względu na znajdujące się na nim obiekty:


MIEJSKA GÓRA, LIMANOWA 18.03.2017 CZYLI NAJWAŻNIEJSZA GÓRA W MIEŚCIE



















Miejska Góra (716 m) inaczej zwana Chłopską Górą wznosi się ponad miastem Limanowa.
Wraz z sąsiednią Łysą Górą, od której oddzielona jest płytką przełęczą, wchodzi w skład Pasma Łososińskiego.
Pasmo Łososińskie to mało znany fragment Beskidu Wyspowego, rozciągający się pomiędzy Łososiną Górną, a Jeziorem Rożnowskim.

Przygodę z tym szczytem zaczynamy z centrum miasta Limanowa, skąd pełna zakrętów znakowana szlakiem niebieskim ścieżka (w połowie asfaltowana, w połowie kamienno-leśna) wyprowadza Nas na sam wierzchołek (1h od startu). Na leśnym podejściu w oczy rzucają się niewielkie kapliczki. To stacje drogi krzyżowej. Jeśli ktoś potrzebuje odpoczynku, można skorzystać z ustawionych tuż obok ławeczek.

ŻABIA LALKA NA 30-STE URODZINY, ODLICZANIE CZAS ZACZĄĆ!

Za równy miesiąc ruszam na szczyt Żabiej Lalki (2095 m).
Jest to niewielka turniczka, która swoim kształtem wzbudza zachwyt i cel wielu taterników.
Chodź jest niewielka, widoki i ekspozycja jakie na Nas czekają sprawia, że niezwykle przyciąga do siebie.
Dla mnie to taki honorny szczyt i kolejny etap wspinaczki, który  pragnę pokonać by iść i wspiąć się dalej :)


GRUDNIOWY KOŚCIELEC

























Kolejny wypad w góry jaki udało mi się zorganizować w tym roku.
Razem z grupką znajomych postanowiliśmy spędzić weekend w Tatrach.
Za cel pierwszego dnia obraliśmy Kościelec, który zarazem dla większości osób z z naszej grupy stanowił pierwszą lekcje chodzenia w rakach podczas zimowych wypadów. 
Jak się przekonacie było wesoło.
Szczytu tym razem nie udało się zdobyć, ale doświadczenie jakie zdobyli niektórzy z Nas jest bezcenne.


TROCHĘ ŚMIESZNIE, TROCHĘ STRASZNIE CZYLI O BŁĘDACH W GÓRACH



Pokrótce będę chciał omówić temat pod kątem/na podstawie wypadków jakie zdarzyły się w Tatrach w przeciągu 2 lat..

Omówię tylko część powodów, typowych zachowań, syndromów jakimi kierują się ludzie wychodzący na górskie szlaki.
Liczę na Wasze komentarze, szersze rozpatrzenie tematu i podzielenie się z nim dalej mając na względzie bezpieczeństwo innych, mniej doświadczonych ludzi/turystów.

KOPA KONDRACKA - KOLEJNY DWUTYSIĘCZNIK DZIECI


Nasz kolejny, jesienny urlop w Zakopanym postanowiliśmy spędzić w sposób aktywny.

Korzystając z pogody jaka nam przyświecała w ten pierwszy październikowy dzień z samego rana udaliśmy się w stronę Kuźnic. Dotarliśmy najpierw na Kalatówki, dalej do Hali Kondratowej by w małym, kameralnym Schronisku zrobić przerwę na śniadanie.
Kiedy każdy z Nas posilił sie przyszedł czas na dalszą drogę i pierwsze trudności na szlaku w postaci narastającego podejścia. 
Po trudnościach meldujemy się na Przełęczy pod Kopą Kondracką. Jak zawsze w tym miejscu okropnie wieje. 
Nasz dzisiejszy cel mamy na wyciągnięcie ręki. Zmagając się z narastającym wiatrem po około 20 minutach zdobywamy rodzinnie szczyt Kopy Kondrackiej (2005m) !!

SPOTKANIE Z ALEX TXIKON

























Niedziela 4.12.2016 roku to ostatni dzień 3 -dniowej uczty górskiej jaka została przygotowana na 14 już Festiwalu Górskim w Krakowie. Cała impreza odbyła się jak, co roku na Uniwersytecie Ekonomicznym.
W tym właśnie dniu miałem wielką przyjemność, wręcz zaszczyt spotkać się, uścisnąć dłoń z jednym z największych himalaistów ostatnich lat - Alexem Txikonem.

To nie było zwykłe spotkanie. 
Alex pełen werwy, radości jaka od Niego wręcz emanowała z każdym serdecznie się witał, ściskał, kradł całusy płci pięknej :)
Szczerze i chętnie wymieniał zdania z osobami, które podeszły z Nim porozmawiać.
Jak zawodowy model pozował do zdjęć i rozdawał autografy na lewo i prawo, co nie powinno nikogo dziwić. Szczególnie, jak się weźmie pod lupę ostatnie osiągnięcie Alexa - w lutym 2016 roku dokonał pierwszego zimowego wejścia na szczyt Nanga Parbat (8126 m.n.p.m.) czym zarazem przeszedł do historii światowego Himalaizmu.


KOPIEC KOŚCIUSZKI 34.1 m
























Kopiec Kościuszki - jeden z czterech kopców krakowskich, poświęcony Tadeuszowi Kościuszce, znajduje się na Wzgórzu bł. Bronisławy.
Wybudowany został w 1820-1823, odbudowany w latach 1997-2002.
Kopiec ma połączenie autobusowe z centrum Krakowa liniami 100 (Salwator) i 101 (Dębniki) oraz połączenie tramwajowe numerze linii 2 z którego właśnie skorzystałem dojeżdzając w jego okolice. 

Na Kopiec prowadzi znakowany, zielony szlak. Trasa ma długość 1.7 km i wiedzie przez długą, spacerową trasę z licznymi Pomnikami Przyrody oraz ławeczkami. Po drodze natchniemy się m.in. na  "Diabelski Most" - dwupoziomowe skrzyżowanie dróg fortecznych wybudowane przed 1900 roku oraz Szlak Twierdzy Kraków - Relikty Bramy "Kościuszko"  - zachowany fragment muru obronnego. 

Na końcu ścieżki odbijamy w lewo i kierujemy się na wprost do wejścia głównego na Kopiec.


ROHATKA (2288 m)

















Jest 18.09.2016, jak co roku o tej porze postanowiłem ponownie odwiedzić Tatry Wysokie na Słowacji. Tym razem nie chciałem zdobyć żadnego szczytu, lecz swoją uwagę skupiłem na jednej z tatrzańskich przełęczy - Rohatka (słow. Prielom) leżacej na wysokości 2288 m.n.p.m.
Przełęcz jest wąska i głęboko wcięta, leży pomiędzy Małą Wysoką a Dziką Turnią w Głównej Grani Tatr. 
Znakowany szlak turystyczny został na nią wytyczony w 1912 roku.

Wyprawa wydawała się być tym bardziej ekscytująca ponieważ pierwszy raz udaje się w tym kierunku i to w dodatku na tak wysoko położoną Przełęcz w Tatrach. 
Poza tym po drodze ma być troszkę sztucznych ułatwień (łańcuchy) więc to, co uwielbiam :)


PRZEGLĄD LOKALNY NR 48/2016: "CZAS NA ELBRUS"


Zapewne zastanawiacie się co to za tajemniczy tytuł posta. Już wyjaśniam :)

Tydzień temu skontaktowali się ze mną Redaktorzy Przeglądu Lokalnego (lokalna prasa Miasta Knurów w którym mieszkam) w celu udzielenia reportażu dla prasy.
Postanowiłem wykorzystać tą sytuacje i wspomnieć o moim świeżo powstającym projekcie "Korona Europy Łukasza".
W zamieszczonym artukule opowiadałem o tegorocznych osiągnięciach, jak również zwróciłem uwagę na kolejną wyprawę, jaką pragnę zorganizować w na przełomie kwietnia-czerwca 2017 roku. Sama nazwa wskazuje, że głównym celem będzie szczyt Elbrusa (5642m.n.p.m.) leżącym na Kaukazie.
Dziennikarze postanowili wspomóc mój Projekt nagłaśniając całą sytuacje i prosząc o wsparcie i pomoc ewentualnych sponsorów.
Mam nadzieję, że ten artykuł chodź w małej mierze przyczyni się do realizacji kolejnych celów i marzeń, jakie przed Sobą stawiam.

Nie zostaje mi nic innego, jak zaprosić Was do lektury i kto ma taką możliwość do zakupienia aktualnego wydania Przeglądu Lokalnego :)

Na zachęte krótki wycinek z artykuły z 1 grudnia 2016 roku :) 


Strona tytułowa najnowszego wydania Przeglądu Lokalnego z ciekawym, uśmiechniętym gościem umieszczonym w lewym, górnym rogu :)

Strona na której został umieszczony cały artykuł na mój temat :)