ROK 2018 W LICZBACH:

Liczba dni na szlaku: 47
Przebyte kilometry [km]: 633.7
Suma podejść [m]: 34.201
Suma zejść [m]: 34.320
Zdobyte szczyty: 107
Odwiedzone Schron., Chaty: 43
Punkty GOT: 698
Data Aktualizacji: 21.05.2018
Najczęściej odwiedzane pasma górskie:
1. Tatry (17)
2. Sudety (11)
3. B.Śląski (4)
4. B.Wyspowy (3)
5. G.Świętokrzyskie (2)
5. B.Żywiecki (2)
5. B.Sądecki (2)
6. B.Niski (1)
6. B.Makowski (1)
6. B.Mały (1)
6. Pieniny, Gorce (1)
6. G.Izerskie (1)

WSCHÓD SŁOŃCA - SKRZYCZNE




















Szczyrk, mroźno, dużo śniegu, przepiękna pogoda, wspaniały festiwal i towarzystwo....tak właśnie mogę opisać w kilku słowach emocje i pozytywną energię jaka mi towarzyszyła wychodząc wcześnie rano na wschód słońca w paśmie Beskidu Śląskiego 😄
W skrócie opisze, co miałem na myśli. Zacznijmy więc od początku 😊


Przebywam w Szczyrku w mieście, które zimą jest kolebką narciarstwa na Śląsku i nie tylko.
Przyjechaliśmy razem z "ekipą" na weekend ponieważ właśnie tutaj po raz kolejny odbywa się VIII Festiwal Górski Wondół Challenge. Meldujemy się na kwaterze i w miejscu docelowym w którym mieści się Festiwal - Orle Gniazdo.
W sobotę po dotarciu na miejsce w ramach 'rozgrzewki' idziemy na Przełęcz Karkoszczonka (729 m, Przeł. między Beskidem, a Trzema Kopcami) i do Chaty Wuja Toma.
Resztę dnia spędzamy na wspomnianej już górskiej imprezie, którą opisze w następnym poście.
Poszliśmy bardzo późno spać. Budzik wyrywa nas z łóżek o godzinie 3:40. Ledwo żywi Ja i dwóch Darków :) ruszamy w stronę centrum Szczyrku, a dokładnie pod dolną stację kolejki na Skrzyczne.
Kierując się oznaczeniami szlaku niebieskiego, powoli podchodzimy do góry. Pierwsze kroki są naprawdę ciężkie. Na dworze jest zimno. W dodatku cały czas trzeba zwracać uwagę na oznaczenia ponieważ szlak miejscami biegnie/przecina nartostrady. Mimo to utrzymując równe tempo marszu po niespełna półtorej godziny osiągamy wyznaczony cel. 
Widzimy pierwsze objawy budzącego się do życia dnia! 😊
Dochodzimy do Schroniska na Skrzycznem. Jesteśmy sami. Marzniemy, jest naprawdę zimno. Po kilku zdjęciach sztywnieją nam dłonie mimo posiadanych grubych rękawic. Okazuje się, że temperatura powietrza wynosi -19 stopni. Na szczycie, jego okolicach spędzamy około godziny. 
Przyglądamy się jak z upływającym czasem słońce coraz bardziej oświetla nas swoim blaskiem.


To kolejny wspaniały weekend i wschód słońca, który stał się moim udziałem  😃😉

budzący się do życia Szczyrk

pierwsze objawy nadchodzącego nowego dnia


na szczycie :)



dla takich chwil warto żyć


selfik z pięknymi promieniami słońca



mały głód ma swoje słoneczko :)


schodząc..............




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz