SMAK GÓR RYSZARD PAWŁOWSKI (KSIĄŻKA)

Data wydania: 2015 ( wydanie 4, uzupełnione)
Wydawnictwo: Stapis
Ilość stron: 296
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
Książka kosztowała: 39 zł
Format: B5 (175 x 250 mm)






Książka trafiła w moje ręce przy wizycie w Namaste w Katowicach, gdzie prelekcje z pokazem slajdów miał słynny Himalaista, Alpinista, 5-krotny zdobywca szczytu Mont Everestu - Ryszard Pawłowski.


Cała okładka po rozłożeniu ze skrzydełkami

Standardowo po prelekcji była możliwość zakupienia książki i podpisania jej przez autora.
Udało się wziąć autograf ze specjalną dedykacją :)





"Książka porusza rzadko opisywaną ciekawą tematykę z pogranicza alpinizmu i wysokogórskiej komercji, relacji przewodnik - klient. Reporterska formuła dobrze ujawnia relatywizm w postrzeganiu gór. To również subiektywne spojrzenie Pawłowskiego na góry, etykę i życie w ogóle." -
Krzysztof Wielicki, himalaista, zdobywca Korony Himalajów 

Czwarte już wydanie tej książki zostało uzupełnione o nowe opowiadania i zdjęcia.

„Smak gór” odpowie Ci na pytania, które chciałeś zadać alpinistom. Po co oni tam chodzą? Ile to kosztuje? Jak można się umyć i wysikać na siedmiu tysiącach metrów? Czy to prawda, że po paru pobytach na dużej wysokości w mózgu robią się dziury? Czy szerpowie nie lubią himalaistów? Czy można nie wejść na szczyt a powiedzieć, że się weszło?
Drugim obliczem „Smaku gór” jest psychologiczny portret Ryszarda Pawłowskiego – człowieka, który w mieście czuje się zagubiony a w warunkach, w których my nie przetrwalibyśmy dnia, on oddycha pełną piersią i jeszcze ma siły by zdobywać K2, trzy razy wejść na Mount Everest i rozwinąć najlepszą w Polsce firmę oferującą komercyjne wyprawy wysokogórskie?

MNICH 16.01.2016


Jest Piątek godz.23:00 wróciłem z drugiej zmiany. Szybki prysznic, plecak na plecy, pożegnalny całus od żony i ruszam ku kolejnej przygodzie górskiej. Dojeżdzam do Katowic, gdzie czeka już na mnie mój towarzysz czekającej Nas wspinaczki - Buli. Stamtąd o 02:30 Polskim Busem udajemy się na Zakopane. Na miejscu jesteśmy o 6:00. Jest zimno (i to bardzo), rześko. Jemy śniadanie i po około 30 minutach podjeżdza zaprzyjaźniony Nam Przewodnik Wysokogórski Andrzej Mikler.
Pakujemy plecaki ze sprzętem do auta i ruszamy w godzinną podróż w stronę Morskiego Oka, dokładnie do parkingu na Włosienicy.

Wita Nas duża pokrywa świeżego śniegu. Zakładamy dodatkową warstwę ubrań, stuptuty, Andrzej daje Nam zestaw lawinowy ABC (sonda, łopatka i detektor) i w drogę - idziemy do Moka. 
Przy samym schronisku skręcamy w prawo, wchodzimy na słynną Ceprostradę i idąć już w śniegu do połowy łydek, mijając w koło Staw, podchodząc coraz wyżej do Dolinki za Mnichem coraz wyraźniej widzimy dzisiejszy cel, cel wspinaczki - MNICH!

CENTRUM GÓRSKIE KORONA ZIEMI - ZAWOJA 9.01.2016

Mamy Nowy Rok 2016. Czas Świąt Bożonarodzeniowych, Sylwester, Trzech Króli minął. Zrobiło się spokojnie i mnie zaczęło nosić. Przecież Nowy Rok nowe możliwości! 
Chciałem koniecznie gdzieś jechać w góry lub wogóle coś odwiedzić mających z Nimi związek.

I tak oto w internecie wyczytałem, że dnia 9 Stycznia w Centrum Górskim Korona Ziemi znajdującym się w Zawoi będzie dniem poświęconym Jerzemu Kukuczce.
Ma być tematyczne zwiedzanie z przewodnikiem "Śladami Jerzego Kukuczki", prelekcja Pani Cecylii Kukuczka - żony Jurka i możliwość nabycia książek o Jerzym ze specjalną dedykacją, a na koniec śląskie specjały w barze w Base Camp Bistro.


Podsumowanie roku 2015

Rok 2015 dostarczył wiele wrażeń. Udało się wiele wejść zimowych , m.in.na Giewont, Kasprowy Wierch, jak i na Babią Górę.Na Babią, która rok temu była naprawdę niebezpieczna - miało miejsce wiele wypadków śmiertelnych , jak i odmrożeń. Mówiąc szczerze jak schodziłem ze szczytu miałem wrażenie, że odmroziłem dwa palce w prawej dłoni. Skończyło się tylko na strachu. 
Po tym przyszedł czas na nowy projekt "Tatrzańskie Dwutysięczniki" czyli 55 szczytów Tatr Zachodnich i Wysokich z czego zdobyłem 40 szczytów wchodząc m.in. na Rysy, Koprowy Wierch, Jagnięcy Szczyt i dwukrotnie na Słowackie giganty - Krywań (2495 m) oraz Sławkowski Szczyt (2452 m).
Planem i celem numer 1 roku 2015 było wejście na najwyższy szczyt Austrii - Glossglockner (3798 m). Niestety wyprawa została odwołana z powodu załamania pogody. Cały rok przygotowań legł w gruzach. W ramach tego razem z dwójką moich współtowarzyszy górskich (i w sumie na pocieszenie) spontanicznie postanowiliśmy, że zdoędziemy i przejdziemy całą Orlą Perć jednego dnia i tak się stało! Trasę Kuźnice- Zawrat- Krzyźne- Kuźnice zdobyliśmy 2 września.


BOŻONARODZENIOWY ZACHÓD SŁOŃCA

Chce się z Wami podzielić wczorajszym Bożonarodzeniowym zachodem słońca z...... no właśnie nie z wysokości szczytu górskiego, ale też z pewnej wysokości n.p.m. - z okien mojego mieszkania :)

Gra światła, ułożenie chmur, świetna przejrzystość powietrza sprawiła, że zachód naprawdę wyglądał bajecznie.





POMNIK ZMARŁYCH ALPINISTÓW

Tuż przed zaduszkami (dokładnie 29.10.2015 roku) w Katowicach odsłonięto pomnik upamiętniający tragicznie zmarłych członków katowickiego Klubu Wysokogórskiego.
Na postawionym w parku Kościuszki obelisku znalazły się podobizny Henryka Furmanika, Rafała Chołdy, Andrzeja Hartmana, Jana Nowaka, Mirosława Dąsala, Jerzego Kukuczki, Artura Hajzera i tomasza Kowalskiego.

























Pomnik znajduje się w sąsiedztwie starego drewnianego kościółka pw. św. Michała Archanioła w którym od 30 lat odbywają się nabożeństwa żałobne poświęcone tragicznie zmarłym ludziom gór. Dlatego nie dziwi fakt, że akurat w tym miejscu został postawiony owy obelisk.



Realizacja projektu nie byłaby możliwa gdyby nie zbiórka pieniędzy w projekcie "Pasja Gór" za pośrednictwem portalu Polak Potrafi.pl. (360 darczyńców, zebrana kwota to 41 tys.złoty) do której włączyli się między innymi Janusz Gołąb, Kinga Baranowska, Artur Małek i Martyna Wojciechowska.


Miałem okazje już dwa razy być na postawionym pomnikiem.
Za pierwszym razem z małżonką Madzią (24.11.2015), drugi raz ze znajomymi w dniu wizyty w Namaste na prelekcji żony Jerzego Kukuczki - Cecylii.








Na wspomnianym pomniku znajdziemy słowa modlitwy wspinacza:



SPOTKANIE Z CECYLIĄ KUKUCZKA

Dnia 29 Listopada 2015 roku w Klubie Podróżników - Namaste w Katowicach odbyło się specjalne spotkanie z żoną Naszego Wielkiego Himalaisty Jerzego Kukuczki - Cecylią.

Koszt wejścia na spotkanie wynosił 10 zł i był w pełni przekazany na modernizacje i remont Izby Pamięci Jerzego Kukuczki znajdującej się w Istebnej.

Na spotkanie udałem się z gronem znajomych z którymi chodzę po górach, która część z nich należy do Naszego prywantego Klubu KGP SQUAD oraz z Panią Katarzyną Irzeńską, która jest autorką bloga Obserwatorium kultury i świata podróży.


Pani Cecylia opowiadała o Koronie Himalajów swojego męża. 
Podczas spotkania nie zabrakło archiwalnych zdjęć oraz filmów.
Przed rozpoczęciem prelekcji była okazja do kupienia książki wraz z jej podpisem i specjalną dedykacją :)
Mi udało się nabyć dwie książki "Mój Pionowy Świat" oraz "Na szczytach Śwata".
Dochód z ich sprzedaży także był przekazany na modernizację wcześniej już wspomnianej Izby Pamięci Kukuczki.



Jak się dowiedzałem od Marka Bytom właściciela Namaste łącznie tego dnia udało sie uzbierać sumę 2927 zł !

Po spotkaniu można było zadać Pani Cecylii kilka pytań na temat Jerzego.
Oto parę z nich:

Jakie piwo lubiał Pan Jerzy?

Pani Cecylia: Nie był zwolennikiem piwa, wolał napić się jakiegoś dobrego drinka

Jakim był człowiekiem prywatnie Jerzy?

Pani Cecylia: Był prostym człowiekiem jak każdy z Nas, niczym specjalnym się nie wyróżniał, zajmował się domem, pomagał mi przy wychowywaniu synów, lubiał czytać ksiażki.....

Czy to prawda, że Jerzy pracował przy malowaniu kominów?

Pani Cecylia: Tak w tamtych czasach nikt tego nie chciał się podjąć, ludzie nie mieli sprzętu. Jerzy miał sprzęt, liny i właśnie na tych linach malował kominy w tym nawet wielkie kopalniane dla niego jako Himalaisty, człowieka, który uwielbia się wspinać nie było to problemem, traktował to przy okazji jako trening i możliwość dorobienia sobie do kolejnej górskiej wyprawy.



Poza tym mieliśmy okazję by prywatnie podziękować Pani Cecylii za przyjazd, wspaniałą prelekcję. Na koniec kilka zdjęć, uśmiechów...i prywatne zaproszenie do Izby Pamięci w Istebnej :)

Przy okazji zapraszam na kolejne spotkania, prelekcje i spotkanie z ludźmi Gór do Klubu Namaste znajdującego się w Katowicach przy ulicy Sobieskiego 27.





SPOTKANIE Z JANUSZEM GOŁĄB

23 Września 2015 roku w Klubie Podróżników Namaste odbyło się kolejne spotkanie tym razem z Januszem Gołąb.
Janusz Gołąb to  polski alpinista i himalaista, pierwszy zimowy zdobywca ośmiotysięcznika Gaszerbrum I (9 marca 2012 r.). Jest członkiem Klubu Wysokogórskiego Gliwice, wspina się od 1985 r.

Spotkanie było biletowane - koszt wejściówki 10 zł.
Przy wejściu każdy z gości otrzymał pamiątkową, oryginalną widokówkę przywiezioną przez Janusza prosto z Nepalu



Cały dochód ze sprzedaży biletów zasilił konto najnowszej wyprawy Janusza - Polish Annapurna IV Expedition 2015.

Jej celem było wytyczenie drogi na niezdobytym południowo-zachodnim filarze Annapurny IV (7525).




W programie można było obejrzeć pokaz zdjęć i posłuchać opowieści z wyprawy na ośmiotysięcznik Gasherbrum I oraz K-2

Jak się można było spodziewać wszystkie miejsca były zapełnione co do jednego :)

W przerwie prelekcji zauważyliśmy, że jednym z przybyłych gości był Artur Małek pierwszy zimowy zdobywca Broak Peaka. Udało się zrobić pamiątkowe zdjęcie :)



























Niestety razem z Sebastianem nie mogliśmy zostać do końca spotkania ponieważ w tym dniu musieliśmy jeszcze udać się do pracy na nocną zmianę.
Na szybko udało nam się "zgarnąć" Janusza, życzyć Mu powodzenia w kolejnej wyprawie, zrobić pamiątkowe zdjęcie i autograf pod rozdawaną jedną z pocztówek.