SCHRONISKO PTTK SZYNDZIELNIA (BESKID ŚLĄSKI)


























Informacje ogólne o Schronisku:

Jest to jedno z największych i najstarszych schronisk w Beskidzie Śląskim, którego nazwa jest identyczna z nazwą góry, na której jest położone.
Szyndzielnia ma wysokość 1026 m.n.p.m.
To zarazem pierwsze murowane schronisko w Beskidzie Śląskim oddane do użytku w 1897 roku.

OD 14.02.2016 FLAGA I SMYCZ NASZEGO KLUBU KGP SQUAD W CHATCE NA KLIMCZOKU

Będąc na Walentynki w Beskidzie Śląskim dokładnie z noclegiem w Schronisku na Szyndzielni odwiedziliśmy pobliski szczyt Klimczoka (1034 m n.p.m.) na którym znajduje się drewniana Chatka.

Każdy z obecnych może zostawić w niej pamiątkę, fant, wpisać się do zeszytu. Każda z zostawionych ,przypiętych rzeczy będzie widniała do oglądania dla kolejnych turystów górskich.


Razem z niektórymi członkami Naszego Klubu zdecydowaliśmy się w końcu pozostawić ślad po sobie.
Pomógł nam obecny w środku Goprowiec. Z tego miejsca bardzo dziękujemy za pomoc i solidne przymocowanie flagi Klubu KGP Squad.

JAK LEGALNIE CHODZIĆ POZA SZLAKIEM?

Pierwszy z serii wielu artykułów jakie będę umieszczał na blogu dotyczących różnych spraw i kwestii związanych z chodzeniem po górach, jak i z nimi samymi.
Będą to Moje prywatne spostrzeżenia, rady (np.co zabrać w góry?) jak i wywiady, komentarze i wskazówki ludzi z górskiego środowiska, które pozwolę Sobie tu przytaczać :)

Na pierwszy ogień idzie ciekawy wywiad jaki został przeprowadzony przez Portal Tatrzański z Grzegorzem Lorkiem, zastępcą komentanta Straży TPN.
Zamieszczam tylko fragmenty.

 
Kto może przebywać w terenie taternickim. Mamy przykładowo obszar wokół Morskiego Oka, który jest legalnie udostępniony do uprawiania taternictwa, natomiast pojawia się pytanie: „Kim jest taternik?” Czy musi on posiadać jakieś konkretne wyposażenie lub konkretną wiedzę?


- Zarządzenie Dyrektora parku określa, które rejony są udostępnione dla ruchu taternickiego. Taternik, który wybiera się w te miejsca ma obowiązek wpisać się do książki wyjść i to jest jedyny obowiązek, który musi spełnić. Książki znajdują się w schroniskach nad Morskim Okiem, w Pięciu Stawach, na Hali Gąsienicowej, a także na Kasprowym Wierchu. Do niedawna trzeba było mieć kartę taternika, teraz nie jest to wymagane. 
Każdy kto jest wpisany do książki wyjść, jest uprawniony do wejścia w rejon taternicki.

Sprecyzujmy. Jeśli idę na np. Niżne Rysy czy też Cubrynę drogą o trudności 0 czy 0+ bez asekuracji, a wpisałem się do książki wyjść, przebywam poza szlakiem legalnie?

- Tak. Trudno żebyśmy cofali kogoś z drogi, która mieści się w obszarze taternickim zgodnie z zarządzeniem Dyrektora TPN. Weryfikację osób przebywających w terenach taternickich ułatwia nam właśnie książka wyjść. Służą one również bezpieczeństwu, gdyż dyżurujący w schronisku ratownik TOPR sprawdza wpisy i w przypadku przekroczenia zadeklarowanej godziny powrotu kontaktuje się telefonicznie z wpisanymi osobami. Z książki więc należy się wypisać niezwłocznie po powrocie z wyjścia.

JUREK (FILM)

Czas trwania: 73 min.
Rok Produkcji: 8.10.2014, Polska
Reżyseria, Scenariusz: Paweł Wysoczański
Gatunek: Fabularyzowany dokument













Film, który koniecznie musi obejrzeć każdy miłośnik gór, a szczególnie Ci, którzy interesują się tym, co dokonał Jurek Kukuczka.
Przedstawia obraz człowieka, który pnie się do góry. Człowieka skromnego, wyrazistego, kochającego góry.
Rozmowy z rodziną i przyjaciółmi, archiwalia, zdjęcia, nagrania, fragmenty programów telewizyjnych i wywiadów składają się i kształtują chodź po części obraz człowieka, himalaisty
To również obraz czasów, w których żyli - ciężkich i barwnych, kiedy idealizm miał większą wartość niż sława.


Poniżej Trailer przedstawiający film:



To nic. Zapomniałem wspomnieć, jak dla mnie najważniejszym - na moim egzemplarzu znajduję się kolejny autograf, dedykacja dla całej mojej rodziny od żony Jurka, Cecylii Kukuczka!!!
Udało mi się go zdobyć przy wspomnianej wcześniej wizycie na prelekcji w Centrum Górskim Korona Ziemi w Zawoji.


Płyta z dedykacją od Cecylii Kukuczka

ARTYKUŁY O MNICHU

Kurcze muszę się Wam przyznać, że niespodziewałem się aż tak przychylnej reakcji na temat zimowego wejścia na szczyt Mnicha i tak dużego rozgłosu.
Przychodzę z drugiej zmiany, szybki prysznic, parę słów z małżonką, wchodzę na neta.
Odwiedzam ulubione strony w tym z mojego rodzinnego miasta - MiastoKnurów.pl, a tutaj patrze artykuł na temat wejścia na Mnicha! Aż mnie zatkało i myśle sobie "skąd oni mają informacje na ten temat..."


http://miastoknurow.pl/45420,niezapomniane-zimowe-wejscie-na-szczyt-mnicha.html


Pare dni wcześniej jako pierwszy ukazał się artykuł na stronie "Góry i Ludzie" pod tytułem
"Niezapomniane Zimowe wejście na Szczyt Mnicha", który w całości opisuje wejście jakie opisałem na swoim blogu.


Następnego dnia znajomi piszą mi w prywatnych wiadomościach na Fejsie, że gratulują mi wejścia, że o moim zdobyciu szczytu Mnicha zrobiło się głośno i oby tak dalej.

Ja instynktownie odpowiadam: "dziękuje!"
Dopiero natrafiając na stronę Tatromaniaków zrozumiałem o co im chodziło.

Tatromianiak napisał: "NA MNICHA PRZY -25°C, CZYLI W PEŁNI ZIMOWE WEJŚCIE (RELACJA, ZDJĘCIA)".

Jestem w szoku!

Patrze: polubienia na Facebooku, gratulację od znajomych i nieznanych osób, pozytywne komentarze....aż robi mi się głupio. Jedyne o czym myślę - czas zdobyć kolejny szczyt, czas rozwinąć w pełni skrzydła.

O czym piszę przekonacie się wkrótce :)

PRZYPINKI "KORONA ZIEMI"

























Przypinki nabyłem przy okazji odwiedzin w "Centrum Górskim Korona Ziemi" dnia 09.01.2016, który to był dniem Jerzego Kukuczki i swoją prelekcję przedstawiała żona nieżyjącego już Himalaisty Cecylia Kukuczka. Pisałem o tym już wcześniej na blogu - tutaj!
Jedna z nich - biała, uprawniała do wejścia na główną Salę Wykłądową, gdzie odbywała się właśnie wspomniana prelekcja.

Cena za przypinkę to 5 zł.
Do wyboru było 5 wzorów. Napewno przy kolejnej wizycie zakupie brakujące 3 sztuki :)

SMAK GÓR RYSZARD PAWŁOWSKI (KSIĄŻKA)

Data wydania: 2015 ( wydanie 4, uzupełnione)
Wydawnictwo: Stapis
Ilość stron: 296
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
Książka kosztowała: 39 zł
Format: B5 (175 x 250 mm)






Książka trafiła w moje ręce przy wizycie w Namaste w Katowicach, gdzie prelekcje z pokazem slajdów miał słynny Himalaista, Alpinista, 5-krotny zdobywca szczytu Mont Everestu - Ryszard Pawłowski.


Cała okładka po rozłożeniu ze skrzydełkami

Standardowo po prelekcji była możliwość zakupienia książki i podpisania jej przez autora.
Udało się wziąć autograf ze specjalną dedykacją :)





"Książka porusza rzadko opisywaną ciekawą tematykę z pogranicza alpinizmu i wysokogórskiej komercji, relacji przewodnik - klient. Reporterska formuła dobrze ujawnia relatywizm w postrzeganiu gór. To również subiektywne spojrzenie Pawłowskiego na góry, etykę i życie w ogóle." -
Krzysztof Wielicki, himalaista, zdobywca Korony Himalajów 

Czwarte już wydanie tej książki zostało uzupełnione o nowe opowiadania i zdjęcia.

„Smak gór” odpowie Ci na pytania, które chciałeś zadać alpinistom. Po co oni tam chodzą? Ile to kosztuje? Jak można się umyć i wysikać na siedmiu tysiącach metrów? Czy to prawda, że po paru pobytach na dużej wysokości w mózgu robią się dziury? Czy szerpowie nie lubią himalaistów? Czy można nie wejść na szczyt a powiedzieć, że się weszło?
Drugim obliczem „Smaku gór” jest psychologiczny portret Ryszarda Pawłowskiego – człowieka, który w mieście czuje się zagubiony a w warunkach, w których my nie przetrwalibyśmy dnia, on oddycha pełną piersią i jeszcze ma siły by zdobywać K2, trzy razy wejść na Mount Everest i rozwinąć najlepszą w Polsce firmę oferującą komercyjne wyprawy wysokogórskie?

MNICH 16.01.2016


Jest Piątek godz.23:00 wróciłem z drugiej zmiany. Szybki prysznic, plecak na plecy, pożegnalny całus od żony i ruszam ku kolejnej przygodzie górskiej. Dojeżdzam do Katowic, gdzie czeka już na mnie mój towarzysz czekającej Nas wspinaczki - Buli. Stamtąd o 02:30 Polskim Busem udajemy się na Zakopane. Na miejscu jesteśmy o 6:00. Jest zimno (i to bardzo), rześko. Jemy śniadanie i po około 30 minutach podjeżdza zaprzyjaźniony Nam Przewodnik Wysokogórski Andrzej Mikler.
Pakujemy plecaki ze sprzętem do auta i ruszamy w godzinną podróż w stronę Morskiego Oka, dokładnie do parkingu na Włosienicy.

Wita Nas duża pokrywa świeżego śniegu. Zakładamy dodatkową warstwę ubrań, stuptuty, Andrzej daje Nam zestaw lawinowy ABC (sonda, łopatka i detektor) i w drogę - idziemy do Moka. 
Przy samym schronisku skręcamy w prawo, wchodzimy na słynną Ceprostradę i idąć już w śniegu do połowy łydek, mijając w koło Staw, podchodząc coraz wyżej do Dolinki za Mnichem coraz wyraźniej widzimy dzisiejszy cel, cel wspinaczki - MNICH!

CENTRUM GÓRSKIE KORONA ZIEMI - ZAWOJA 9.01.2016

Mamy Nowy Rok 2016. Czas Świąt Bożonarodzeniowych, Sylwester, Trzech Króli minął. Zrobiło się spokojnie i mnie zaczęło nosić. Przecież Nowy Rok nowe możliwości! 
Chciałem koniecznie gdzieś jechać w góry lub wogóle coś odwiedzić mających z Nimi związek.

I tak oto w internecie wyczytałem, że dnia 9 Stycznia w Centrum Górskim Korona Ziemi znajdującym się w Zawoi będzie dniem poświęconym Jerzemu Kukuczce.
Ma być tematyczne zwiedzanie z przewodnikiem "Śladami Jerzego Kukuczki", prelekcja Pani Cecylii Kukuczka - żony Jurka i możliwość nabycia książek o Jerzym ze specjalną dedykacją, a na koniec śląskie specjały w barze w Base Camp Bistro.


Podsumowanie roku 2015

Rok 2015 dostarczył wiele wrażeń. Udało się wiele wejść zimowych , m.in.na Giewont, Kasprowy Wierch, jak i na Babią Górę.Na Babią, która rok temu była naprawdę niebezpieczna - miało miejsce wiele wypadków śmiertelnych , jak i odmrożeń. Mówiąc szczerze jak schodziłem ze szczytu miałem wrażenie, że odmroziłem dwa palce w prawej dłoni. Skończyło się tylko na strachu. 
Po tym przyszedł czas na nowy projekt "Tatrzańskie Dwutysięczniki" czyli 55 szczytów Tatr Zachodnich i Wysokich z czego zdobyłem 40 szczytów wchodząc m.in. na Rysy, Koprowy Wierch, Jagnięcy Szczyt i dwukrotnie na Słowackie giganty - Krywań (2495 m) oraz Sławkowski Szczyt (2452 m).
Planem i celem numer 1 roku 2015 było wejście na najwyższy szczyt Austrii - Glossglockner (3798 m). Niestety wyprawa została odwołana z powodu załamania pogody. Cały rok przygotowań legł w gruzach. W ramach tego razem z dwójką moich współtowarzyszy górskich (i w sumie na pocieszenie) spontanicznie postanowiliśmy, że zdoędziemy i przejdziemy całą Orlą Perć jednego dnia i tak się stało! Trasę Kuźnice- Zawrat- Krzyźne- Kuźnice zdobyliśmy 2 września.