GRUDNIOWY KOŚCIELEC

























Kolejny wypad w góry jaki udało mi się zorganizować w tym roku.
Razem z grupką znajomych postanowiliśmy spędzić weekend w Tatrach.
Za cel pierwszego dnia obraliśmy Kościelec, który zarazem dla większości osób z z naszej grupy stanowił pierwszą lekcje chodzenia w rakach podczas zimowych wypadów. 
Jak się przekonacie było wesoło.
Szczytu tym razem nie udało się zdobyć, ale doświadczenie jakie zdobyli niektórzy z Nas jest bezcenne.


TROCHĘ ŚMIESZNIE, TROCHĘ STRASZNIE CZYLI O BŁĘDACH W GÓRACH



Pokrótce będę chciał omówić temat pod kątem/na podstawie wypadków jakie zdarzyły się w Tatrach w przeciągu 2 lat..

Omówię tylko część powodów, typowych zachowań, syndromów jakimi kierują się ludzie wychodzący na górskie szlaki.
Liczę na Wasze komentarze, szersze rozpatrzenie tematu i podzielenie się z nim dalej mając na względzie bezpieczeństwo innych, mniej doświadczonych ludzi/turystów.

KOPA KONDRACKA - KOLEJNY DWUTYSIĘCZNIK DZIECI


Nasz kolejny, jesienny urlop w Zakopanym postanowiliśmy spędzić w sposób aktywny.

Korzystając z pogody jaka nam przyświecała w ten pierwszy październikowy dzień z samego rana udaliśmy się w stronę Kuźnic. Dotarliśmy najpierw na Kalatówki, dalej do Hali Kondratowej by w małym, kameralnym Schronisku zrobić przerwę na śniadanie.
Kiedy każdy z Nas posilił sie przyszedł czas na dalszą drogę i pierwsze trudności na szlaku w postaci narastającego podejścia. 
Po trudnościach meldujemy się na Przełęczy pod Kopą Kondracką. Jak zawsze w tym miejscu okropnie wieje. 
Nasz dzisiejszy cel mamy na wyciągnięcie ręki. Zmagając się z narastającym wiatrem po około 20 minutach zdobywamy rodzinnie szczyt Kopy Kondrackiej (2005m) !!

SPOTKANIE Z ALEX TXIKON

























Niedziela 4.12.2016 roku to ostatni dzień 3 -dniowej uczty górskiej jaka została przygotowana na 14 już Festiwalu Górskim w Krakowie. Cała impreza odbyła się jak, co roku na Uniwersytecie Ekonomicznym.
W tym właśnie dniu miałem wielką przyjemność, wręcz zaszczyt spotkać się, uścisnąć dłoń z jednym z największych himalaistów ostatnich lat - Alexem Txikonem.

To nie było zwykłe spotkanie. 
Alex pełen werwy, radości jaka od Niego wręcz emanowała z każdym serdecznie się witał, ściskał, kradł całusy płci pięknej :)
Szczerze i chętnie wymieniał zdania z osobami, które podeszły z Nim porozmawiać.
Jak zawodowy model pozował do zdjęć i rozdawał autografy na lewo i prawo, co nie powinno nikogo dziwić. Szczególnie, jak się weźmie pod lupę ostatnie osiągnięcie Alexa - w lutym 2016 roku dokonał pierwszego zimowego wejścia na szczyt Nanga Parbat (8126 m.n.p.m.) czym zarazem przeszedł do historii światowego Himalaizmu.


KOPIEC KOŚCIUSZKI 34.1 m
























Kopiec Kościuszki - jeden z czterech kopców krakowskich, poświęcony Tadeuszowi Kościuszce, znajduje się na Wzgórzu bł. Bronisławy.
Wybudowany został w 1820-1823, odbudowany w latach 1997-2002.
Kopiec ma połączenie autobusowe z centrum Krakowa liniami 100 (Salwator) i 101 (Dębniki) oraz połączenie tramwajowe numerze linii 2 z którego właśnie skorzystałem dojeżdzając w jego okolice. 

Na Kopiec prowadzi znakowany, zielony szlak. Trasa ma długość 1.7 km i wiedzie przez długą, spacerową trasę z licznymi Pomnikami Przyrody oraz ławeczkami. Po drodze natchniemy się m.in. na  "Diabelski Most" - dwupoziomowe skrzyżowanie dróg fortecznych wybudowane przed 1900 roku oraz Szlak Twierdzy Kraków - Relikty Bramy "Kościuszko"  - zachowany fragment muru obronnego. 

Na końcu ścieżki odbijamy w lewo i kierujemy się na wprost do wejścia głównego na Kopiec.


ROHATKA (2288 m)

















Jest 18.09.2016, jak co roku o tej porze postanowiłem ponownie odwiedzić Tatry Wysokie na Słowacji. Tym razem nie chciałem zdobyć żadnego szczytu, lecz swoją uwagę skupiłem na jednej z tatrzańskich przełęczy - Rohatka (słow. Prielom) leżacej na wysokości 2288 m.n.p.m.
Przełęcz jest wąska i głęboko wcięta, leży pomiędzy Małą Wysoką a Dziką Turnią w Głównej Grani Tatr. 
Znakowany szlak turystyczny został na nią wytyczony w 1912 roku.

Wyprawa wydawała się być tym bardziej ekscytująca ponieważ pierwszy raz udaje się w tym kierunku i to w dodatku na tak wysoko położoną Przełęcz w Tatrach. 
Poza tym po drodze ma być troszkę sztucznych ułatwień (łańcuchy) więc to, co uwielbiam :)


PRZEGLĄD LOKALNY NR 48/2016: "CZAS NA ELBRUS"


Zapewne zastanawiacie się co to za tajemniczy tytuł posta. Już wyjaśniam :)

Tydzień temu skontaktowali się ze mną Redaktorzy Przeglądu Lokalnego (lokalna prasa Miasta Knurów w którym mieszkam) w celu udzielenia reportażu dla prasy.
Postanowiłem wykorzystać tą sytuacje i wspomnieć o moim świeżo powstającym projekcie "Korona Europy Łukasza".
W zamieszczonym artukule opowiadałem o tegorocznych osiągnięciach, jak również zwróciłem uwagę na kolejną wyprawę, jaką pragnę zorganizować w na przełomie kwietnia-czerwca 2017 roku. Sama nazwa wskazuje, że głównym celem będzie szczyt Elbrusa (5642m.n.p.m.) leżącym na Kaukazie.
Dziennikarze postanowili wspomóc mój Projekt nagłaśniając całą sytuacje i prosząc o wsparcie i pomoc ewentualnych sponsorów.
Mam nadzieję, że ten artykuł chodź w małej mierze przyczyni się do realizacji kolejnych celów i marzeń, jakie przed Sobą stawiam.

Nie zostaje mi nic innego, jak zaprosić Was do lektury i kto ma taką możliwość do zakupienia aktualnego wydania Przeglądu Lokalnego :)

Na zachęte krótki wycinek z artykuły z 1 grudnia 2016 roku :) 


Strona tytułowa najnowszego wydania Przeglądu Lokalnego z ciekawym, uśmiechniętym gościem umieszczonym w lewym, górnym rogu :)

Strona na której został umieszczony cały artykuł na mój temat :)

UKRAINA - HOWERLA (2061 m)


























Dnia 7.07.2016 roku zaraz po powrocie z  klubowego wypadu w Bieszczadach, razem z trójką znajomych wyruszyliśmy w  "Tour of Europe".  
Naszym pierwszym celem był najwyższy szczyt Ukrainy i całych Beskidów - Howerla (2061 m, z ukraińskiego Говерла).
Znajduje się na granicy obwodu Zakarpackiego i Iwano - Pietrowskiego, około 17 km od granicy z Rumunią i należy do masywu Czarnogóry.


Na szczycie góry ustawiono maszt z flagą, tryzub – godło Ukrainy, a także krzyż, oznaczający wierzchołek góry. Na Howerli stoi też obelisk, wysoki na kilka metrów, wyznaczający najwyższy punkt przechodzącej tutaj niegdyś granicy Polski i Czechosłowacji. Poza flagą, godłem, krzyżem i obeliskiem na szczycie znajduje się marmurowa płyta z 25 kapsułami z ziemią ze wszystkich regionów Ukrainy.

Wielu Ukraińców uważa wejście na Howerlę za swój patriotyczny obowiązek. Howerla traktowana jest jako symbol niepodległości Ukrainy, dlatego też 24 sierpnia w dzień Niepodległości Ukrainy pojawiają się na szlaku wycieczki liczące nawet kilka tysięcy ludzi. Radzę wiec unikać tego terminu jeżeli chcemy uniknąć tłoku na szlakach.

W pobliżu Howerli leżą miasta: Rachów, Jasnia i Worochta. U podnóża góry znajduje się jedno ze źródeł rzeki Prut. W miejscu, gdzie woda znalazła sobie ujście pośród skał, powstał najwyższy na Ukrainie wodospad – Prut. Wysokość tej przepięknej kaskady wynosi ok. 80 m.


GERLACH (2655 m) - KRÓL TATR

To już niespełna dwa lata od momentu kiedy stanąłem na najwyższym szczycie Tatr i całych Karpat, położonym po stronie Słowacji - Gerlach (2655 m) bo to właśnie o nim mowa. Często nazywanym "Królem Tatr".


Naszą bazą wypadową był Hotel Górski  "Śląski Dom"  położony na Słowacji.
Stąd udaliśmy się w stronę Wielickiej Doliny przez tzw. 'Wielicką Próbę'  osiągając szczyt.
Schodziliśmy Batyżowiecką Doliną przez tzw. 'Batyżowiecką Próbę' , podążając dalej, Tatrzańską Magistralą zataczając pętle i kończąc ponownie przy Śląskim Domu.
Trasa liczyła około 8 godzin. 
Ktoś mógłby powiedzieć: 'niby tatrzański klasyk, nic trudnego, jest punkt wejścia, wyjścia, cel, pętla i koniec'. Nic jednak mylnego. Nie było tak łatwo, jak się wydaje.

MNICH DRUGA ODSŁONA

Film przedstawia moje drugie wejście na szczyt Mnicha w temperaturze - 25 stopniach.
Po raz kolejny stało się ono możliwe dzięki wsparciu świetnego człowieka - Andrzeja Miklera.